Wino Chianti Classico: Poznajcie Massimo Beccatelli i jego winnicę
Azienda Agricola Mori Concetta
Serce Toskanii, dusza rodziny
Rodzina Mori & Beccattelli od pokoleń łączy się z toskańską ziemią więzią głęboką i autentyczną — relacją zrodzoną z pasji, cierpliwości i oddania. Słońce, powietrze i wszystko, co tchnie życie w tę ziemię, jednoczą naszą rodzinę w jedno serce i jeden uśmiech. Codzienna praca, wykonywana z miłością i szacunkiem dla natury, przynosi owoce w postaci win i oliw cenionych zarówno we Włoszech, jak i za granicą.
Historia rodziny
Winnica powstała w 1965 roku dzięki dziadkom – Adolfo Mori i Emmie Fusi.
Ich córka Concetta, wraz z mężem Mario Beccattellim, przejęła rodzinne dziedzictwo i z oddaniem kontynuowała dzieło rodziców, rozwijając i udoskonalając rozpoczętą przez nich pracę. W latach 1970–1972 Concetta założyła pierwsze winnice i gaje oliwne oraz wybudowała winiarnię – bijące serce gospodarstwa.
Po śmierci Concetty w 2014 roku, prowadzenie winnicy przejęli jej mąż Mario i syn Massimo. Dziś, po odejściu również Mario, to właśnie Massimo z dumą i wrażliwością kontynuuje rodzinną tradycję.
Pod jego kierownictwem gospodarstwo weszło na drogę odnowy i zrównoważonego rozwoju, wprowadzając ręczne butelkowanie, przestawiając się na uprawy ekologiczne oraz ponownie sadząc toskańskie odmiany winorośli, takie jak Sangiovese, Canaiolo, Colorino i Pugnitello, pozostając wiernym pierwotnej zasadzie: jakość ponad ilość.
Gospodarstwo
Położone wśród malowniczych wzgórz San Casciano in Val di Pesa, gospodarstwo zajmuje około 2,2 hektara – 1 hektar gaju oliwnego i 1,2 hektara winnicy.
Produkcja jest świadomie ograniczona i selektywna – to prawdziwy klejnot stworzony dla koneserów, którzy cenią autentyczność i rzemieślniczą doskonałość.

Wina powstają jako Chianti Classico DOCG, wyłącznie z ekologicznych, rodzimych odmian winorośli. Krzewy sadzone są ręcznie, z poszanowaniem naturalnych właściwości gleby, a proces winifikacji łączy tradycyjne metody z nowoczesnymi technologiami.
Produkcja nosi wciąż ślad doświadczenia Mario Beccattellego, który przez wiele lat pełnił funkcję głównego piwnicznego w historycznych piwnicach Conti Serristori w Sant’Andrea in Percussina – miejscu symbolicznym, gdzie Niccolò Machiavelli, w swojej willi „L’Albergaccio”, napisał Księcia.
Zbiory i winifikacja
Zbiory winogron odbywają się wyłącznie ręcznie, z niezwykłą starannością przy wyborze każdego grona. Winifikacja prowadzona jest osobno dla każdej odmiany w stalowych zbiornikach przez 12–18 dni, po czym następuje dojrzewanie w neutralnych baryłkach (trzeciego użycia lub starszych) przez 12–14 miesięcy.
Przy wsparciu enologa konsultanta powstaje ostateczna kupaża, odzwierciedlająca charakter danego rocznika. Butelkowanie odbywa się również ręcznie – jest to proces, który zawiera w sobie historię i pasję rodziny Massimo.

Pochodzenie nazwy „Morino”
Nazwa „Morino” jest hołdem dla założycielki, Concetty Mori, i powstała z połączenia słów Mori i vino – symbolu, który doskonale oddaje istotę rodziny, ziemi i wina, które od pokoleń je łączy.
Vendemmia 2025 – dzień słońca, pracy i radości
18 października 2025 roku nadszedł długo wyczekiwany dzień vendemmii w naszej winnicy. Około godziny dziewiątej rano, w ciepłym, jesiennym słońcu, rozpoczęliśmy zbiory dojrzałych gron między rzędami winorośli. Winogrona Sangiovese błyszczały w świetle dnia, a w powietrzu unosił się zapach ziemi, liści i rodzącego się wina.
Pracowaliśmy razem – rodzina i przyjaciele – z energią, uśmiechem i radosnymi rozmowami, które przerywał jedynie dźwięk nożyc i szelest liści. Zbiory trwały aż do późnego popołudnia, a każdy kosz napełniał się owocami całorocznej troski i pasji.
Po zakończeniu pracy odświeżyliśmy się i zasiedliśmy do uroczystego obiadu, który, jak co roku, stał się prawdziwym świętem smaku i wspólnoty. Na stole pojawiły się dwa dania główne – pasta al ragù i capretto, podawane w towarzystwie naszego Chianti Classico Morino, które lało się dosłownie strumieniami.
Uczta zakończyła się tradycyjną schiacciatą all’uva, a także rozmaitymi deserami i lodami rzemieślniczymi, spośród których szczególne wrażenie zrobiły lody o smaku oliwy z oliwek – delikatne, aromatyczne i głęboko toskańskie. Nie zabrakło także vin santo wyprodukowanego przez tatę Massimo, Mario, którego wspominaliśmy z czułością i wdzięcznością.
To był dzień pełen słońca, wspomnień i emocji – dzień, w którym praca połączyła się z tradycją, a smak wina zbliżył do siebie pokolenia.
